Sekstaśmy Łukasza Jurkowskiego? „NIGDY NIE DAM SIĘ ZŁAMAĆ!”

Niedawno zawodnik KSW a także znany komentator oraz felietonista, Łukasz Jurkowski, na swoich social-mediach poinformował o możliwym wycieknięciu swojej seks taśmy z telefonu, który skradziono mu podczas pobytu na Mauritiusie.

Łukasz zaczął być szantażowany przez anonimowego zdobywce rzekomych nagrań. Jak się jednak okazuje, po sprawdzeniu logowań, nie ma możliwości, aby jakiekolwiek dane z telefonu Jurasa wyciekły. Główny zainteresowany wysnuwa zatem teorię, jakoby za szantażem stała jego była partnerka.

No dobra kochani. Czas na prawdę ostatnich dwóch tygodni. Kosztowało mnie to dużo stresu i zdrowia. Dodam tylko, że ostatnie dwa lata nie były dla mnie zbyt łaskawe jeżeli chodzi o prywatne problemy. Mam nadzieje, że to już koniec. Od dwóch tygodni jestem SZANTAŻOWANY. Rzekomo stracony telefon na Mauritiusie zawierał filmy z jedną z moich poprzednich partnerek. Wiadomo jakich ale to już powinno być moją prywatnością. Taki jestem. Ktoś rzekomo dostał się do niego i treścią tych filmów (pokazując próbki) szantażował mnie na kwotę 50 000€. Niewiarygodne, że znowu gram główną rolę w jakimś popieprzonym filmie. Jeszcze nie zamknąłem spraw z poprzedniego związku („pudelkowe” tematy), a znowu ponoszę konsekwencje złych decyzji. Obiecuje sobie wyciągnąć wnioski i lokować uczucia zdecydowanie celniej. Limit pecha musi być w tym temacie wyczerpany! Tak czy inaczej podjeliśmy razem z moją kancelarią i życzliwymi osobami działania aby obnażyć prawdę na temat tego przestępstwa. Mamy już wystarczające materiały na to kto stoi za tym perfidnym oszustwem. Dziękuje za kawał dobrej roboty życzliwym osobom. Telefon skradziony na Mauritiusie nigdy nie został ponownie włączony i żaden z filmów będących treścią szantażu nie pochodził z mojego telefonu…kopie owych filmów miała tylko jedna osoba, która chciała bez skrupułów wykorzystać sytuacje. Mimo iż poinformowaliśmy już szantażystke o podejmowanych krokach (tak oczywiście w mocno niewybrednych słowach) to w ramach zemsty i aktu paniki próbowała umieścić w sieci rzeczone filmy. Nieskutecznie. O dalszych działaniach poinformujemy. 
Mam nadzieje, że koniec takich historii w moim życiu. Przynajmniej na dłuższy czas. Działamy dalej ale w końcu mogę wziąć głęboki oddech i wrócić do obowiązków. 
Ponadto informuję, że wszelakie ewentualne rozpowszechnianie treści szantażu podlega również karze. Niech zainteresowani tanią sensacją będą tego świadomi. 
Wracam do gry bez względu na wszystko co się wydarzy. Mogę mieć mały kryzys…ale nigdy nie dam się złamać!

View this post on Instagram

No dobra kochani. Czas na prawdę ostatnich dwóch tygodni. Kosztowało mnie to dużo stresu i zdrowia. Dodam tylko, że ostatnie dwa lata nie były dla mnie zbyt łaskawe jeżeli chodzi o prywatne problemy. Mam nadzieje, że to już koniec. Od dwóch tygodni jestem SZANTAŻOWANY. Rzekomo stracony telefon na Mauritiusie zawierał filmy z jedną z moich poprzednich partnerek. Wiadomo jakich ale to już powinno być moją prywatnością. Taki jestem. Ktoś rzekomo dostał się do niego i treścią tych filmów (pokazując próbki) szantażował mnie na kwotę 50 000€. Niewiarygodne, że znowu gram główną rolę w jakimś popieprzonym filmie. Jeszcze nie zamknąłem spraw z poprzedniego związku („pudelkowe” tematy), a znowu ponoszę konsekwencje złych decyzji. Obiecuje sobie wyciągnąć wnioski i lokować uczucia zdecydowanie celniej. Limit pecha musi być w tym temacie wyczerpany! Tak czy inaczej podjeliśmy razem z moją kancelarią i życzliwymi osobami działania aby obnażyć prawdę na temat tego przestępstwa. Mamy już wystarczające materiały na to kto stoi za tym perfidnym oszustwem. Dziękuje za kawał dobrej roboty życzliwym osobom. Telefon skradziony na Mauritiusie nigdy nie został ponownie włączony i żaden z filmów będących treścią szantażu nie pochodził z mojego telefonu…kopie owych filmów miała tylko jedna osoba, która chciała bez skrupułów wykorzystać sytuacje. Mimo iż poinformowaliśmy już szantażystke o podejmowanych krokach (tak oczywiście w mocno niewybrednych słowach) to w ramach zemsty i aktu paniki próbowała umieścić w sieci rzeczone filmy. Nieskutecznie. O dalszych działaniach poinformujemy. Mam nadzieje, że koniec takich historii w moim życiu. Przynajmniej na dłuższy czas. Działamy dalej ale w końcu mogę wziąć głęboki oddech i wrócić do obowiązków. Ponadto informuję, że wszelakie ewentualne rozpowszechnianie treści szantażu podlega również karze. Niech zainteresowani tanią sensacją będą tego świadomi. Wracam do gry bez względu na wszystko co się wydarzy. Mogę mieć mały kryzys…ale nigdy nie dam się złamać!

A post shared by Łukasz „Juras” Jurkowski (@jurasmma) on

Oryginalny wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *